Swego czasu, nie tak dawno przy okazji omawiania ZEN'ow i logowania
rozgorzala dyskusja na temat wyłomu w bezpieczenstwie w NetWare. Podczas tej
dyskusji (przypominajacej spor dwoch osob) jeden z grupowiczow staral sie
udowodnic, ze NetWare nie mozna "zlamac". ;)
Ponizej chcialbym przedstawic tylko jeden sposrod tysiecy adresow
istniejacych w necie na temat hackingu produktow Novell'a:
http://packetstorm.securify.com
W oknie dialogowym prosze wpisac NOVELL i ...
Zdaje sobie sprawe, ze narazilem sie tym wszystkim grupowiczom i
uzytkownikom NetWare (sam nim jestem), ale chcialbym otworzyc oczy tym,
ktorzy slepo wierza w idealnosc i bezawaryjnosc NW. Wszystko da sie zlamac -
to kwestia czasu, tylko nalezy zadac sobie pytanie: czy sie to oplaca, co
chce sie tym osiagnac, czy dane do ktorych dostanie sie wlamywacz przeloza
sie na zyski zwiazane z poswieconym czasem i pieniedzmi.
Pozdrawiam